Badanie przemęczenia cz. 3

Nazajutrz po pracy, po wypoczęciu nocnym, robotnik zdrowy, nieprzemęczony, nie powinien doznawać żadnego bólu, żadnego znużenia; rześkość, wesołość i ochota do pracy powinny wrócić.

Lekarz inspekcyjny, higienista pracy, fizjolog, psycholog mogą i powinni posługiwać się wypróbowanymi przyrządami, jak siłomierz, ergograf, oscillometr (do mierzenia ciśnienia krwi), lecz dodatkowo i zawsze z krytycyzmem.

Jak w badaniu chorego jedna jedyna metoda (osłuchiwanie, opukiwanie, mierzenie ciepła, analiza krwi, lub moczu) może w błąd wprowadzić, tak i przy badaniu i mierzeniu zmęczenia najbieglejszy uczony badacz może błędne wnioski wyprowadzić, jeśli zadowoli się jednym sposobem, jedną metodą.

Badać wpływ pracy na organizm trzeba w samym zakładzie pracy, wśród całej pełni pracy – w dwie godziny po jej rozpoczęciu i co najmniej na godzinę przed zakończeniem. Naturalnie konieczne jest także poznanie organizmu, zbadanie go dokładnie przed rozpoczęciem pracy, lepiej jeszcze w domu, jak również w godzinę po pracy i później. Badajmy zawsze motor ludzki tak dokładnie, wszechstronnie i uważnie, jak kocioł parowy lub motor mechaniczny.

Niezmiernie ważne jest rozpoznanie przemęczenia robotnika – tej prawdziwej, istotnej choroby zawodowej, lecz jeszcze ważniejsze jest zapobieganie jej. Robotnik zwykle jest tak wycieńczony i osłabiony, że lada choroba powalić go może i śmiertelnie ugodzić.